Trudne pytania i trudne odpowiedzi

1. Czy to nie rozdwojenie jaźni kiedy raz piszę, że nie wiem co mam czynić dalej, a w innym miejscu wytyczam konkretny kierunek?
- wszystko zależy od perspektywy. Tekst z głównej strony porównujący religie ma charakter filozoficzny - to próba i wysiłek poszukiwania prawdy. Zaś tekst o Kościele Katolickim to już wybór tej prawdy na zasadzie prawdopodobieństwa i zaufania Jezusowi.

2. Dlaczego o wierze piszę jako o prawdopodobieństwie?
- jako, że chcę być szczery wobec siebie - nie mam innego jakiegoś pewniejszego poznania. Gdybym napisał, że na pewno wiem - byłbym nieuczciwy, bo na 100% nie wiem.

3. Jaką wartość ma sama wiara?
- jeśli zauważymy, że ludzie mogą wierzyć nawet w przeciwstawne teorie, a wiemy, że nie może coś być i jednocześnie nie być - to wg mnie sama wiara nie ma żadnego znaczenia.

4. Czy prawdopodobieństwo jest wystarczające do postępowania wg niego?
- w życiu ludzie postępują nawet wierząc w przeciwstawne teorie więc aby żyć można nawet wierzyć w bajki. Niemniej jeśli poszukuję prawdy i świadomie wybieram najbardziej prawdopodobny przekaz - jest to uczciwe postawienie sprawy.

5. Czy nie ranię uczuć innych wyznawców rozważając ich religie?
- przywołuję tylko to i rozważam co oni sami piszą o sobie. Jeśli piszą i publikują to rozważam to - myślę, analizuję, porównuję, bo mam prawo poszukiwać prawdy i w zasadzie wszystko poddawać krytycznemu myśleniu.

6. Czy wyznawcy innych religii będą zbawieni?
- nie jest mi znany żaden tak mocny przekaz jak o Jezusie, który miałby taką moc, który gwarantowałby to zbawienie. Pozostawanie w zakresie domysłów ludzkich jest bardzo ryzykowne.
Już pisałem o tym - wg rozumowania ludzkiego kochający Bóg nie powinien dopuszczać cierpienia niewinnych, a jednak to cierpienie jest. Dlatego rozumując po ludzku, a tylko tak potrafimy - możemy się gorzko pomylić.

7. Co zatem decyduje o mocy gwarancji Jezusa?
- jego zmartwychwstanie i to, że po śmierci dał się poznać jako żywy grupie uczniów, to pieczęć, która gwarantuje to, co powiedział i co przekazuje. Jeśli Jezus nie zmartwychwstał to daremna jest wiara.

8. A jeśli Jezus nie zmartwychwstał i oszukano nas?
- ten problem już wielokrotnie był analizowany i należałoby odnieść się szerzej do poważnej literatury naukowej. Niemniej jeśli przy tak poważnych poświadczeniach nadal wątpimy - to powinniśmy wątpić także w każdą wiadomość przekazywaną w mediach a nawet nie ufać drugiemu kierowcy na drodze i lepiej nie wyjeżdżajmy. Świat opiera się na zaufaniu, codziennie wierzymy drugiemu - w sklepie, że kupowany pokarm nie jest zatruty, na drodze, jadąc windą, i każdemu w domu, i w mediach. Bez wiary czy zaufania nie da się żyć, bo sami nie jesteśmy w stanie wszystkiego sprawdzić.
To samo dotyczy przekazu uczniów o Jezusie.

9. Czy rzeczywiście wierzący w Jezusa tracą swą tożsamość?
- oczywiście, na czoło wybijają się religie czy też kościoły, które w przeszłości albo odłączyły się od Wspólnoty, którą stworzył Jezus, albo odrzuciły Bóstwo Jezusa - a zatem także zmartwychwstanie. Dochodzi wprost do wojny, aby wyeliminować Wspólnotę, którą założył Jezus - i używa się do tego manipulacji jak np. tolerancja czy mowa nienawiści, a jednocześnie ruguje się członków Kościoła Katolickiego do najniższej i pogardzanej grupy frajerów.

10. Zatem jaka jest droga do odnowy?
- to pokuta i wierność. Tolerowanie zła czyli działania Szatana w szeregach Kościoła prowadzi do jego upadku.
On - Szatan, najpierw doprowadził do splugawienia Kościoła Katolickiego, a potem pokazuje całemu światu i jakby mówi - patrzcie jacy oni są splugawieni, nie może to być święty Kościół Katolicki i nie ma nic wspólnego z Jezusem.

Czy nie przypomina to nam sceny z ukrzyżowania kiedy wołano - zejdź z krzyża to uwierzymy w Ciebie?

Szatan to oskarżyciel i kłamca.

Ale jedynym lekarstwem to jest publiczne wyznanie grzechów i pokuta. A potem trzeba wziąć krzyż i naśladować Pana.

I powinno dojść do przeorganizowania fizycznej struktury Kościoła Katolickiego, gdyż wszystko wskazuje na to, że dotychczasowe formy nie wytrzymały i nie uchroniły nas przed napływem Złego do struktur Kościoła.

11. A jeśli rzeczywiście nie ma Boga?
- jeśli ktoś umiera i potem zmartwychwstaje, i poświadcza to grupa osób, która potem za to świadectwo po licznych latach trudów i znojów oddaje życie - i ciągle trwa to pokazywanie się Boga jak choćby w objawieniach Fatimskich np. Cud Słońca, który był widocznych dla wierzących i tych, którzy nie wierzyli - to nie można tak sobie obojętnie przechodzić obok takiego przekazu. To byłoby lekceważeniem go.

Nie ma innego tak mocnego przekazu o Bogu, a tym bardziej o braku Boga, a poleganie tylko na sądach ludzkich i tym, co im się wydaje - jest bardzo złudne. Ludzie nie są w stanie zapanować nawet nad śmiercią więc ich sądy są bardzo krótkowzroczne i nietrwałe.

12. Zatem jeszcze raz - czy poza Kościołem Katolickim nie ma zbawienia?
- Jezus przekazał to, co chciał. Sam uformował wspólnotę i dał jej narzędzia do zbawienia.
Nikt nie wie jak zbawia Bóg. Nikt nie zna zamysłów Boga. Polegać możemy jedynie na tym, co nam przekazał, ale nie możemy redukować Jego działania do tego, co znamy i co jesteśmy w stanie uświadomić sobie.
Bóg jest ponad naszym myśleniem i doświadczeniem.
Dlatego winniśmy bazować wyłącznie na tym, co nam przekazał, aby nie wprowadzać innych w błąd sugerując, że Bóg może inaczej - tego nie wiemy.

Można założyć, że gdyby chciał inaczej zbawiać to powiedziałby to.

Dlatego ja nie mówię, że inaczej nie zbawia, ale twierdzę, że nie możemy tak uważać, gdyż nie mamy na to żadnych podstaw i to może wprowadzać innych w błąd, bo ryzykują swoją wieczność.

Trzeba głosić to, co zostało nam przekazane, a nie nasze domysły.


Ktoś powie - Bóg jest tak dobry i miłosierny, że nie pozwoli, aby jakiś człowiek był w piekle.
A ja mu odpowiem - skoro Bóg jest tak dobry i miłosierny to dlaczego dopuszcza, że tak wielu dobrych ludzi cierpi? dlaczego dopuszcza cierpienie niewinnych?

Powiesz, że to tajemnica? - dokładnie, taką samą tajemnicą jest zbawienie przez Boga. Nie wiesz co będzie po śmierci, ale wiesz teraz, że niewinni cierpią,
zatem nasza logika jako ludzi nijak nie odpowiada logice Boga.

Dlatego nie mów co Tobie się wydaje, ale mów, co zostało przekazane od Jezusa.


13. Czy grzech to czasami nie przeżytek?

- powiedzmy wprost - grzech to zło, to świadome dopuszczenie Szatana do naszego życia a odsunięcie się od Boga.

Grzech bywa wyśmiewany i oswajany, jako coś nie takiego złego - dlaczego? bo ten, co tak oswaja grzech z codziennością dąży do zatracenia człowieka.

Wskutek tego zaczynamy czynić więcej grzechów, i więcej a im np. okno w domu jest bardziej brudne tym ciągle mniej promieni słońca wpada do wnętrza i w końcu Zło odrywa nas od Boga. W końcu stajemy się samowystarczalni, zaczynamy mieć tę samą wiedzę co Bóg, zaczynamy nawet sami być jak Bóg no i jednak umieramy, i okazuje się, że nie jesteśmy bogami - ale już jest za późno.

Zło osobowe ciągle kłamie i wykorzysta wszystko, aby oplątać nas kłamstwem - o świecie, o Bogu, nawet o nas samych.


14. Jak zatem walczyć z grzechem?

- czynić pokutę, pokutę i jeszcze raz powiem - pokutę.

Zło osobowe zawsze jest pyszne i zarozumiałe i nie znosi pokuty - po tym można je poznać, także wśród ludzi Kościoła,
bo jeśli Pan schyla się i umywa nogi uczniów, a biskup czy ksiądz mówi, że nie będzie rzucał pereł między świnie i to on uważa się za tę perłę - to nie naśladuje Pana.

Grzech, także ten wśród ludzi Kościoła - winien być wyznany a jeśli publicznie wiadomy - to publicznie wyznany i winna być publiczna pokuta

Nic nowego nie wymyślimy:

"Począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił: «Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona». I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory od największego do najmniejszego. Doszła ta sprawa do króla Niniwy. Wstał więc z tronu, zdjął z siebie płaszcz, oblókł się w wór i siadł na popiele. Z rozkazu króla i jego dostojników zarządzono i ogłoszono w Niniwie co następuje: «Ludzie i zwierzęta, bydło i trzoda niech nic nie jedzą, niech się nie pasą i wody nie piją. Niech obloką się w wory - <ludzie i zwierzęta> - niech żarliwie wołają do Boga! Niech każdy odwróci się od swojego złego postępowania i od nieprawości, którą [popełnia] swoimi rękami. Kto wie, może się odwróci i ulituje Bóg, odstąpi od zapalczywości swego gniewu, a nie zginiemy?»" z Księgi Jonasza 3,4-9


15. Jak działa Zło osobowe?
- dlatego Zło osobowe działa, aby zakłamać nasze serce i wmówić nam, że nie mamy grzechu,
a wówczas skoro nie mamy grzechu to przecież nie potrzebujemy już miłosierdzia Boga.

Zwróćmy uwagę na tę ekonomię działania Złego - wie, że z Bogiem nie wygra więc manipuluje i okłamuje ludzi, aby Ci nie potrzebowali zwracać się do Boga, bo jeśli się zwrócą - będzie na przegranej.

Zło osobowe działa w sposób świadomy i na masową skalę, wykorzystując do tego najnowocześniejsze odkrycia ludzkości, przeinaczając wartości i słowa, jest inteligentne i ukrywa się pod różnymi postaciami - wykrzywiając ich znaczenie.

Dlatego jedynym lekarstwem jest pokuta, głęboka pokuta. Nie ma innej drogi. Kto czyni pokutę ten jest nieosiągalny dla Złego.

Zło osobowe nie jest twórcze i nie potrafi nic stworzyć. Dlatego wykorzystuje do złego dzieła Boga, które przeinacza i używa niezgodnie z celem stworzenia - i wbrew ich przeznaczeniu np. zabicie nienarodzonego człowieka nazywa wolnością kobiety, odrzucenie grzechu - miłosierdziem Boga, ukrywanie i tolerowanie grzechu wśród duchownych - troszczeniem się do dobro Kościoła.

Do tego wykorzystuje lęk i strach, a nawet wykorzystuje śluby zakonne i przyrzeczenia kapłańskie, aby ukryć i zakamuflować swoją obecność.

To działanie jest perfidne i ukierunkowane na zniszczenie człowieka od samych jego podstaw. Coraz bardziej wikła jak w pajęczynie.

- Posłuszeństwo, które winno służyć realizacji woli Jezusa - zaczyna być w służbie ukrywania działania Złego w szeregach ludzi Kościoła.
- Ubóstwo, które winno bardziej koncentrować na służbie Panu, zaczyna służyć wspólnemu gromadzeniu dóbr ponad miarę,
- a czystość - została sprowadzona do aktów seksualnych, a nie do ogarnięcia miłością Pana wszystkich ludzi.


16. Jak możemy chronić się przed Złym?

Maryja wzywa do pokuty - tu nic nowego nie da się wymyśleć.
Maryja wzywa do odmawiania różańca, gdyż w nim rozważamy życie naszego Boga, Jego mękę, śmierć i zmartwychwstanie czyli to, co najważniejsze - powtarzając jednocześnie słowa, które nauczył nas sam Bóg.

Wierność Jezusowi i wierność Kościołowi to namacalny znak, że podążamy drogą woli Boga.


17. Jeszcze o tym jak działa Zło osobowe.
- Zły nigdy nie mówi, że coś jest złe.
On jak w opisie sceny kuszenia Ewy i Adama - prowokuje nas, nawet przesadzając sytuację.

Chce wzbudzić w nas podejrzliwość wobec Boga, że przecież jesteśmy wolni a On śmie coś nam zabraniać. Zatem jaki to okropny Bóg? - pewnie boi się, że jak poznamy to będziemy mądrzejsi od Niego.

Zły chce, abyśmy nabrali podejrzenia do Boga i przestali Mu ufać.

Zło osobowe nie działa porywczo - ono widzi swój cel i robi to niepostrzeżenie, w białych rękawiczkach, inteligentnie, cierpliwie, bez pośpiechu.

A jeśli to dokona się w nas to już będzie łatwo nas złamać i nastawić przeciwko Bogu.

Czym zatem zakończyła się logika Ewy i Adama?
- opuszczeniem Boga, odejściem z raju gdzie wszystko mieli


Tak samo i dziś kończy się logika człowieka kiedy ten pod wpływem jakich bzdurnych informacji i fałszerstw namiesza sobie w głowie i myśli, że jest jak Bóg.
To nazywa się pycha, to nazywa się też chciwość.

Czy głupota Ewy i Adama uchroniła ich przed utratą raju?
- dlatego uważajmy na nasze domysły jeśli chodzi o zbawienie poza Kościołem Katolickim.

Jeśli Bóg daje nam ofertę to należy ją przyjąć a jest nią wszystko razem wzięte stanowiące nierozerwalną całość:
1. Pismo Święte
2. Eucharystia
3. i Wspólnota Kościoła Katolickiego, w którym On jest żywy i działający


18. Jak ma Kościół Katolicki występować w spotkaniach ekumenicznych?

- zgodnie z prawdą i tak, jak został powołany i do czego został powołany.
Kościół Katolicki założony został przez Jezusa i Jego uczniów, i nie może rezygnować ze swojej tożsamości i istotowości aby zadowolić innych.

Istotą Kościoła jest prowadzenie do zbawienia. Winien przypominać wszystkim, zwłaszcza kościołom odłączonym o celowości działania Jezusa i ekonomii zbawienia.

Pamiętajmy, że tu chodzi o zbawienie ludzi - nie mamy prawa ani pomniejszać, ani rezygnować, ani modyfikować tego, co Pan chciał i jak to zrobił.

"Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś.
Obyś był zimny albo gorący!
A tak, skoro jesteś letni
i ani gorący, ani zimny,
chcę cię wyrzucić z mych ust". Apokalipsa 3,15.16


Kościół Katolicki i kościoły odłączone nie są na tym samym
poziomie,
kluczem jest miłowanie Boga a to znaczy pełnienie Jego woli,
a jeśli On coś zakłada to nie można żyć w odłączeniu.