Tożsamość Kościoła - Dlaczego prawda o rzeczywistości jest tylko w Kościele Katolickim?

Jeśli w swoim poszukiwaniu Boga i sensu życia uznamy, że Jezus jest Bogiem i że mógł rzeczywiście zmartwychwstać a przez to Jego obietnica życia wiecznego dla nas jest realna i osiągalna
czyli jeśli zaufamy Jezusowi

w konsekwencji winniśmy zaufać także Jego uczniom, którzy przekazali nam tę obietnicę Jezusa,
a zatem ta obietnica dana jest uczniom i przez uczniów przekazana została nam.

To ci uczniowie, którzy byli z Jezusem przekazali nam nie tylko słowa ale i znaczenie tych słów pochodzących od Jezusa. Patrząc na ich życie znajdujemy znaczenie przekazu Jezusa, który zresztą nam sami przekazali.

Dlatego należy łącznie podchodzić do przekazu o Jezusie czyli rozpatrywać Pismo Święte i tak zwaną Tradycję czyli życie pierwszych uczniów, gdyż byli najbliżej przekazu Jezusa - to jest jedno i tworzy nierozerwalną całość.


Co zrobił Jezus?
Jezus wybrał i przygotował uczniów, którzy już za Jego życia głosili Jego naukę.


I co się dalej stało?
- a po śmierci Jezusa - ci sami ludzie, którzy byli z Jezusem i głosili Jego naukę założyli wspólnotę - Kościół,
i dalej kontynuowali głoszenie nauki Jezusa.


A co się stało po śmierci uczniów?
- uczniowie Jezusa mieli swoich uczniów, a ci uczniowie uczniów - znów swoich uczniów, i tak przekazywali sobie głoszenie nauki Jezusa.


Czy aby na pewno Kościół Katolicki jest święty?
- sam Jezus do grona uczniów wybrał Judasza, który potem go zdradził. Przez wieki wielu ludzi, którzy powoływali się na Jezusa nie zawsze dobrze żyli, czasami okradali wspólnoty chrześcijańskie - już w II wieku napotykamy skargi wspólnot na księży, ale wierni jako wspólnota świadomi działania w Kościele żywego Jezusa zawsze stawali na wysokości zadania i odnawiali ów Kościół.


Autentyczność Kościoła
A zatem tylko Kościół Katolicki pochodzi bezpośrednio od Jezusa - to kościół apostolski czyli założony na przekazie apostołów Jezusa i przez nich samych. Innego Kościoła Chrystusowego nie ma.


Jezus jest żywy w Kościele
Co więcej - tylko w Kościele Katolickim możemy konkretnie i namacalnie spotkać żywego Jezusa w Eucharystii.
Konkretnie czyli dokładnie w danym miejscu i w danym przedmiocie materialnym jest obecny żywy Jezus, Bóg, który stworzył cały Wszechświat.

Z upływem czasu niektórzy ludzie odchodzili od Kościoła Katolickiego, ale zachowywali Eucharystię np. prawosławni.


Życzenie Jezusa
Z pewnością Bóg działa w różny sposób, ale jeśli zostawił namacalny swój znak to chce, abyśmy rozważali Jego Słowo w połączeniu z Eucharystią i we wspólnocie, którą założyli Jego uczniowie - zatem mamy 3 elementy:
1. Pismo Święte
2. Eucharystię czyli obecność żywego Jezusa
3. Wspólnota, którą ukształtował sam Jezus

Zatem tu widzimy czym jest Kościół Katolicki i dlatego Kościół jest święty, gdyż w nim jest namacalnie sam Bóg.

To, że ludzie są grzeszni i czynią zło, to, że potwornie mogą grzeszyć księża i biskupi - mocno rani Kościół i samego Jezusa, ale to nadal jest Kościół Jezusa, który cierpi razem z dobrymi wiernymi.


A co jeśli chodzi o kościoły odłączone?
- jeszcze raz podkreślijmy, że grzech wśród wiernych podobnie jak obecność zdrajcy Judasza wśród uczniów Jezusa - nie powoduje zatracenia autentyczności Kościoła Katolickiego.

Na przestrzeni wieków niektórzy ludzie pod wpływem różnych zdarzeń odchodzili od Kościoła Katolickiego - zauważmy, że odchodzili, że odłączali się np. po 1400 lat uznawali, że jest inaczej niż sądzi Kościół Katolicki.

Sami odrzucali np. Eucharystię i odłączali się od Wspólnoty tworząc swoją - stając się niejako apostołami swojej wspólnoty.

Często uważali, że samo Pismo Święte wystarczy do właściwego kontaktu z Bogiem, no ale już nie będąc w autentycznej wspólnocie Jezusa i pozbywając się Jego obecności w Eucharystii - znów zaczęli się dzielić wewnątrz siebie itp.

Kościoły np. protestanckie czy prawosławne to kościoły odłączone od Kościoła Katolickiego, który ukształtował Jezus - i winniśmy mieć tego świadomość.

Jeśli Jezus przygotowuje swoich uczniów, z którymi tworzy wspólnotę, a inni sami wyłamują się z tej wspólnoty i pozbywają się tego, co sam Jezusa ofiarowuje tej wspólnocie - jest to odrzucenie Jezusa i odchodzenie od Jezusa, i narażanie się na utratę zbawienia.

Można zapytać - co zatem takiego się stało, że nagle po 1400 latach ktoś stwierdził, że Kościół Katolicki, który ukształtował Jezus - sam Bóg, jest nieprawdziwy a jego jest prawdziwy?
Czy powodem może być grzeszność ludzi albo zgorszenie? Czy to wystarczy, aby przeciwstawić się samemu Bogu?
Czy to nie jest stawianie się na równi z Bogiem albo przeciw Niemu?

Dlatego tylko jedna jest wspólnota, która pochodzi od Jezusa - żywego Boga, który stworzył cały Wszechświat, i tylko w jednej wspólnocie pozostawił On siebie żywego w Eucharystii, i nie musi nawet posługiwać się księgą Pisma Świętego napisaną 2 000 lat temu, aby działać i przemawiać do tej wspólnoty, gdyż jest w tej wspólnocie ciągle żywy i czynnie działający, bo jest Bogiem.

Ten co stworzył miliardy galaktyk i miliardy gwiazd w tych miliardach galaktyk - może wszystko.


Dlatego jeśli autentycznie kochasz Jezusa i chcesz osiągnąć życie wieczne to będziesz we wspólnocie, którą założył i ukształtował sam Jezus i jest w niej ciągle czynnie obecny.

Stawianie się poza tą wspólnotą może być oznaką pychy i odrzucenia daru Jezusa.

Dlatego ważne jest, aby być we wspólnocie, którą założył Jezus czyli w Kościele Katolickim.

bo jeśli chodzi o zbawienie wcale nie chodzi o to, aby być dobrym człowiekiem czy aby wyznawać Jezusa. Szatan wie, że Jezus jest Bogiem a jednak nie jest zbawiony.

"czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało,
ani serce człowieka nie zdołało pojąć,
jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują." 1 Kor 2,9 


A miłować Jezusa to nie czynić po swojemu, ale wrócić do wspólnoty Jezusa czyli do Kościoła Katolickiego, do Eucharystii i wsłuchać się w Jego Słowo - to wszystko stanowi jedność, bo ten, który coś odrzuca z daru Panu nie może nazywać tego, że miłuje Pana.


Dlatego jeszcze raz podkreślę - Bogu nie chodzi o to, aby go wychwalać i oddawać ukłony jak mosiężnym bożkom, ale aby Go miłować - a miłuje ten, który idzie Jego drogą jak owca, która słucha głosu swojego pasterza i podąża za nim.

To nie jest tak, że w Kościele Katolickim jest Jezus i w innych kościołach jest Jezus. Samo wzywanie czy czczenie Jezusa nie czyni tego, że pełnimy Jego wolę i że Go miłujemy.
Miłość nie dopuszcza rozdwojenia, gdyż towarzyszy jej wierność i stabilizacja.

Bóg nie cieszy się z tego jeśli Jego wola jest dowolnie interpretowana i stosowana.
Nie jest marionetką, którą można dowolnie przenosić i odpowiednio ustawiać.

Dlatego ma znaczenie gdzie jesteś.

Miłowanie Boga to czynienie Jego woli i to jest jedyne kryterium. Jeszcze raz podkreślę - to nie rzewne śpiewy, to nie długie modlitwy, to nie piękne wiersze, to nie ukłony i barwne procesje czy złote ozdoby i to nie wzywanie i uwielbianie Jezusa, nawet to nie jest czytaniem Pisma Świętego.

Nie możemy dla potrzeb swojego rozumowania czy dla swojej sytuacji - odpowiednio interpretować wolę Bożą. To już się stało i nie podlega zmianom. Zbawienie rozpoczęło się i trwa.


"Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: "Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?" Wtedy oświadczę im: "Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!" Mt 7,21-23


Bóg jest wierny i nie zmienia swoich decyzji w zależności od rozumowania człowieka.
Raz wykonana wola Boga jest ciągle podtrzymywana.

Kwestionowanie i zarzucanie Bogu zmienności w Jego woli jest oznaką pychy i występowania przeciwko Niemu.

Już wiesz - wróć do wspólnoty Jezusa, którą sam założył i ukształtował, i dał w niej siebie.




Czy Bóg ma jakieś inne drogi zbawienia?

- budowanie swojej przyszłości i życia wiecznego na ludzkich przypuszczeniach może być bardzo ryzykowne i niebezpieczne.

- wydaje nam się, że skoro Bóg nas kocha to nie powinno być cierpienia na świecie - a jednak jest cierpienie. Zatem nasze rozumowanie może być błędne. Mówimy o jakiejś tajemnicy cierpienia, uciekamy się do tajemnicy, gdyż stajemy wobec tego bezradni.

Może się okazać, że sami wywracamy łódź, którą płyniemy przez wzburzone morze i dziwimy się, że toniemy.

- Nie powinniśmy odrzucać tego, co daje nam Jezus bo może to być jedyna droga do wiecznego życia - to wspólnota Kościoła Katolickiego w której działa żywy Pan, to Eucharystia i Słowo Boże - razem, łącznie jako jedno - tak, jak jeden i niepodzielny jest Bóg.



17.01.2021