Jak przygotować się na upadek i zanik Kościoła?
 
1. Dobrze jest wykorzystać obecną pandemię na budowanie Kościoła domowego - z rodzicami, z żoną, z dziećmi czyli

a. zacząć od wspólnych modlitw codziennie wieczorem - krótko, Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo,  i niech każdy mam możliwość prowadzić tak, jak umie - bądźmy spontaniczni przed Bogiem, ale nie zamęczajmy się tymi modlitwami, bo nie o ilość chodzi.

b. uczestniczyć w Eucharystii razem np. przed telewizorem, ale tak samo zachowywać się jak w kościele

c. uczyć domowników przyjmować Komunię św. duchową

d. przed codzienną modlitwą wieczorną przeczytać kilka zdań z Pisma Świętego lub z Katechizmu Kościoła Katolickiego, ale tak, aby nie zamęczyć i nie przestraszyć domowników

Chodzi o to, aby robić coś więcej niż zazwyczaj.
Kropla drąży skałę i nie ciągnąć młodej roślinki ostro w górę, bo wyrwiemy ją z korzeniami - niech rośnie w swoim tempie.

e. po Mszy św. czy po modlitwie można coś zjeść, co podniesie nasze zadowolenie i dobrze skojarzy te modlitwy np. ciasto, cukierki.

f. być cierpliwym dla domowników, nie szantażować ich, nie narzucać, ale próbować motywować ich, że wszystko w celu jeszcze większego zacieśnienia życia rodzinnego oraz w celu spotkania się z rodziną w niebie

g. dalej - wspominać zmarłych z rodziny, opowiadać o nich i wspólnie modlić się za nich a także mówić i wyrażać pragnienie, że po to też dążymy so zbawienia, aby z nimi kiedyś spotkać się w niebie.

h. czytając Pismo Święte wybierać te fragmenty, które są opowiadaniami i działają na wyobraźnię, aby zapamiętać, i te, które budzą emocje i ukazują dobroć Boga.

Jeśli ktoś z rodziny ma niechęć do religii to nie można straszyć piekłem itd. - w ten sposób rozwali się człowieka. Trzeba spokoju, spokoju i jeszcze raz spokoju.

i. jeśli natomiast spotkanie się, aby modlić się i wyjdzie jakaś sprzeczka czy kłótnia - to odłóżcie modlitwę na później lub indywidualnie niech każdy się pomodli - nie ma sensu w takiej atmosferze modlić się do Boga, trzeba pozałatwiać sprawy doczesne i uzyskać wzajemny pokój wewnętrzny.



2. Potrzebna jest też solidna wiedza dla rodziny o Kościele czyli to, co wyżej napisałem:

a. jak powstał Kościół, kto go założył, dlaczego
b. dlaczego powinniśmy być wierni Kościołowi
c. trójmian czyli Pismo Święte i Tradycja, Eucharystia i wspólnota Kościoła

Najlepiej spisać sobie w punktach najważniejsze dane i je ciągle modyfikować i utrwalać.
Chodzi o to, aby nie było dużo wiedzy, ale aby każdy miał istotną wiedzę, a to można uzyskać poprzez ciągłe powtarzanie np. jadąc samochodem.



3. Potrzebna jest także wiedza porównawcza z otaczającego świata czyli to, co napisałem na religia.pl, zwłaszcza młodzi pytają:
- dlaczego ta religia a nie inna
- przecież wszystkie religie są równe
- problem ateizmu
- dlaczego wierzymy w Jezusa

I znów namawiam Was do uczenia tylko istotnych treści. Nie ma sensu wszystkiego, bo przeładujecie i tylko doprowadzi to do zdenerwowania.


4. Jeśli chodzi o jakieś postawy męczeństwa i heroizmu - osobiście mam taki mieszany stosunek.
Wolałbym, abyście żyli i pracowali na rodzinę, i rozmnażali się :)  poszerzając krąg dobrych chrześcijan niż szli pod gilotynę.

Ci u władzy w Kościele potrafią zadbać o siebie - bądźcie Wy też mądrzy dla siebie i bez powodu nie narażajcie się.
I tak ciężko nosić krzyż codzienności.

Wy wykażecie się odwagę, a potem ktoś inny będzie miał waszą żonę czy męża i jeszcze może źle je traktować, nie mówiąc już o doprowadzeniu do Boga.

Czasami większym bohaterstwem jest praca na rodzinę i staranie się dobrze wychować swoje dzieci w wierze Kościoła,
dlatego nie pozbawiajcie się myślenia i troski - to też miłość.



5. Jeśli nie macie w pobliżu księży, którzy swoją postawą nie drażnią członków rodziny - szukajcie w Internecie Mszy św.
np. moją żonę drażnią głupoty - trzeba nazwać to wprost - opowiadane na kazaniu.


Moja żona np. lubi uczestniczyć we Mszy św. i słuchać kazań ks. Krzysztofa Freitaga w niedzielę o godz. 19.00
http://poznan.pallotyni.info/index.php/da-gosciniec/
Msza św. jest na Youtube

Chodzi o to, aby tam, gdzie można - ułatwiać sobie.


6. Ofiary - osobiście np. w czasie pandemii uważam, że w parafiach jest źle, ale wszyscy odczuwamy pogorszenie sytuacji finansowej,
niemniej przecież w parafiach są księża, którzy mają intencje mszalne, są pogrzeby, może mniej ślubów, no i mają pieniądze z katechezy w szkole - może nie wszyscy, ale niech dzielą się.

Moja żona też w szkole pracuje, ale mamy kredyty, dziecko, duże opłaty za mieszkanie, właśnie straciłem w pracy ponad 60% dochodów, i musimy tylko na siebie liczyć a ksiądz jest sam więc póki co - co jest mu więcej potrzebne do życia? a i tak ma dochody - niech wzajemnie uczą się dzielić.

Zaś osobiście, żeby nie było tak, że jesteśmy skąpi - co 2 miesiące przesyłamy pieniądze do 5 zakonów kontemplacyjnych.
Piszę to dla świadectwa, nie aby się chwalić, bo ktoś powie, że mądrzę się a sam mało robię. Więc coś tam staram się robić.

7. Napiszę jeszcze o jednej sprawie.

Starajcie się nikomu nie odmawiać jeśli prosi Was o jedzenie i uczcie wrażliwości na to Wasze dzieci
To bardzo ważne - chociażby z racji, że Chrystus jest w drugim człowieku,
ale także dlatego, że to wychowuje Wasze dzieci do wartości, do uczuć, do wrażliwości na drugiego człowieka.

Raczej nigdy nie dawajcie pieniędzy, ale kupujcie jedzenie,
nawet wyjmując ze swojego koszyka jeśli nie możecie pójść i kupić.

Nie powinno odmawiać się ludziom jedzenia jeśli o nie proszą.


8. No i jeszcze o jednym

Jeśli gdzieś na swojej drodze np. do pracy spotkacie bezdomnego ale nie pijanego (warunek) to dajcie mu z 5 czy 10 zł albo kupcie coś do jedzenia. Na pewno nie zbiedniejecie, ale czasami niektórzy wstydzą się prosić a potrzebują.
Nie mówię, że zawsze i starajcie się co jakiś czas.