Wszyscy biskupi winni solidarnie abdykować bo zawiedli jako strażnicy Kościoła
 

Nie ma sensu grzebać się w błocie i przedłużać ten czas, a Kościół nadal będzie wystawiany do biczowania.

Po prostu biskupi jako całość nie zdali egzaminu.
To odpowiedzialność za wiernych ale i za siebie wzajemnie.
Nie ma sensu nawet szukać winnych bo tak jest to pokręcone, że z każdym dniem jest jeszcze gorzej.

Biskupstwo to nie przywilej, ale obowiązek, to urząd i nie trzeba kurczowo się tego trzymać - świat potrzebuje duszpasterzy więc można wrócić i pomagać ludziom w ich środowisku.

Abdykacja wszystkich to honorowe podejście do sprawy i bezprecedensowe w historii Kościoła,
a sytuacja jest na tyle poważna, że potrzeba nadzwyczajnych działań.

Okrzepmy się z tą sytuacją, bo wydaje się, że tylko ona może uratować sytuację Kościoła.

Po prostu wszyscy definitywnie winni się oddać w ręce Ojca św. i cierpliwie czekać na zastępstwo.


Ale do takich działań potrzebne jest zaufanie do Pana i poczucie odpowiedzialności o teraźniejszość i przyszłość Jego Kościoła.